środa, 6 maja 2015

Bohater



Bohater...


To słowo jest powszechnie znane wśród nas.

Superman, Batman...
Demi Lovato, Niall Horan...
 Mama, dziadek...

Takich bohaterów znamy, takich kochamy. Są oni naszymi autorytetami, wzorcami do naśladowania.
Te osoby dla niektórych ludzi to powód do życia, osiągnięcia wymarzonego celu. Wiara w nieskazitelną postać, którą widzimy kształtuje nas. Dlaczego? Bo uważamy, że jesteśmy gorsi? Że nie stać nas na więcej?

Tylko, że...

Bohater to coś więcej. Bohater to my. Ja, ty, kolega z ławki, a nawet ta durna baba z sąsiedztwa, która doprowadza do szału wszystkich swoim wścibstwem.
Każdy z nas jest bohaterem. Bohaterem swojego losu. Szalonej podróży, jaką jest życie, w którą się wybieramy już w chwili przyjścia na świat. Otrzymujemy mapę życia, dzięki której utrzymujemy kurs i zmierzamy do szczęścia.
Jednak nikt nigdy nie mówił, że podczas podróży nie będzie komplikacji. Nikt nas nie uprzedził, że ta przygoda będzie nas dużo kosztować. Bardzo dużo...

Każdy człowiek szuka w tym bałaganie samego siebie. Próbuje odkryć kim jest i co tu robi. Czujemy się zagubieni, niedoskonali. Dlatego właśnie potrzebujemy autorytetów. Osób, które pomogą nam uporać się z problemami i naprowadzają nas na dobrą drogę. To nic złego mieć swojego bohatera. I kompletnie nie ma znaczenia kim on jest. Czy gwiazdą popu, a może postacią z ulubionej książki.

Sęk w tym...

Sęk w tym, żeby widzieć bohatera również w sobie. Może nie jesteśmy perfekcyjni, ale oni też nie są. Wiem, że trudno jest nam zobaczyć w sobie kogoś wyjątkowego. Może jednak warto zaakceptować siebie. Jeśli będziemy dobrze się czuć sami ze sobą to o wiele prościej będzie nam się uporać z przeciwnościami, które napotkamy.

Jeśli sami nie umiecie odnaleźć w sobie bohatera to zróbcie to ze mną.

Spróbujcie stanąć przed lustrem i zajrzeć w głąb siebie. Odnajdźcie coś co w sobie lubicie. Cokolwiek. Może to być jakaś cecha charakteru, wyglądu. Na pewno jest coś takiego. Wystarczy jedna rzecz. A potem? Za każdym razem jak osiągnięcie sukces, będziecie szczęśliwi, dołączcie to do listy tego co w sobie lubicie. Zobaczycie, że jest w każdym z was "to coś", co sprawia, że jesteście wyjątkowi na swój unikatowy i piękny sposób.

A ja? Ja również chcę odnaleźć mój wewnętrzny głos, siebie samą w całym tym pokręconym życiu. I wiem, że nawet jeśli będzie ciężko to mam wspaniałych przyjaciół i rodzinę, która mnie kocha. Razem damy radę. Zamierzam o swoje szczęście zawalczyć...
Mam nadzieję, że w też zawalczycie i odnajdziecie w sobie bohatera. Wierzę w was.


Lilo x

P.S Śmiech. Lubię swój śmiech. ;)

1 komentarz:

  1. świetny wpis.
    przeczytałam go kilka razy z rządu.
    jest pouczający i dał mi dużo do myślenia.
    "Jeśli sami nie umiecie odnaleźć w sobie bohatera to zróbcie to ze mną." - już dawno to zrobiłam... to ty jesteś moim bohaterem.
    A tą notką udowodniłaś to po raz kolejny, bo dzięki tobie zacznę szukać "bohatera w sobie". Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń