sobota, 30 maja 2015

Best Friend Tag


Cześć kochani!
Dziś chciałabym wam przedstawić moją przyjaciółkę Hayley w BEST FRIEND TAG ;D

1. Jak i gdzie się spotkałyście?

Ja: Poznałyśmy się na blogu Hay. Pamiętam jak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest niesamowitą osóbką.
Hayley: Poznałyśmy się poprzez komentarze pod moim blogiem. Na początku zaczęłam pisać z Tori, która zapoznała mnie z Lily. I od tamtej pory zaczęła kwitnąć nasza przyjaźń, czego nie żałuje.

2. Jakie jest wasze najlepsze wspólne wspomnienie?

Ja: Myślę, że każda wspólna chwila z Hay jest wspaniała. Nie umiem wybrać ulubionej.
Hay: Ojej dużo tego... Myślę, że list świąteczny, po którym się rozkleiłam jak 5-letnie dziecko. Chociaż dobrym wspomnieniem też jest pisanie opowiadań oraz godzinne rozmowy.

3. Opiszcie siebie w jednym słowie.

Ja: Hayley w jednym słowie? Wariatka
Hay: Jedno to za mało! Myślę, że tym słowem jest: superextrazajebistaosobanaswieciesupermadraiprzepiekna
Hahahah

4. Wymarzona praca twojej przyjaciółki?

Ja: Uuuuu a to ciężkie pytanie, bo Hay w sumie jeszcze nie określiła co tak naprawdę chce robić. Mimo to uważam, że byłaby rewelacyjną pisarką.
Hay: Kiedyś to był lekarz. W tym momencie jako, że planuje iść na lengwistyke to widzę ją bardziej jako tłumacza albo nauczycielke. Chociaż manager gwiazd brzmi lepiej hahah

5. Ulubiona marka kosmetyczna?

Ja: Hay rzadko się maluje i raczej wybiera to co ma pod ręką hahah Woli naturalność.
Hay: Nie ma swojej ulubionej marki. Lily wybiera opcje "zajebista jak ulala". Preferuje piękno naturalne.

6. Co was w sobie denerwuje?

Ja: Chyba to, że czasem reaguje zbyt emocjonalnie. Wtedy ciężko do niej dotrzeć, bo jest uparta i musi ochłonąć zanim cokolwiek da sobie przetłumaczyć.
Hay: To, że nie potrafimy rozmawiać o swoich problemach i musimy to z siebie wyciągać.

7. Jak mogłybyście gdzieś razem pojechać to gdzie to by było?

Ja: Miejsce tu nie ma większego znaczenia. Jeśli poczujemy, że to właśnie tam to pojedziemy ;D
Hay: Myślę, że do Anglii, a konkretnie do Londynu albo do Włoch, bo to zawsze było Lily marzenie. A jak spełniać marzenia to z przyjacielem najlepiej ;)

8. Najlepszy kawał/żart, z którego tylko wy się śmiejecie?

Ja: Hm... Nie ma nic konkretnego, bo jak Hay to ujęła: my się śmiejemy ze wszystkiego.
Hay: Hahahhaha całe życie? My się śmiejemy ze wszystkiego haha

9. Komu zajmuje dłużej wyszykowanie się rano?

Ja: Zdecydowanie Hay. Serio nie wiem jak można tyle się szykować xD
Hay: Mnie. Godzina to za mało hahah

10. Ulubiona pora roku twojej przyjaciółki?

Ja: Hayley uwielbia każdą porę roku. Twierdzi, że każda jest wyjątkowa.
Hay: Zima, bo Lily bardzo lubi sporty zimowe.

11. Ulubiona piosenka twojej przyjaciółki?

Ja: Hay kocha chyba każdy rodzaj muzyki i szczerze to nie mam pojęcia czy potrafi wybrać jedną jedyną ulubioną piosenkę.
Hay: Nie ma takiej. Obie mamy podobne gusta muzyczne.

12. Jak to jest przyjaźnić się z kimś kto jest uzależniony od...

Ja: ... od słowa "aww"? Dość zabawnie. To przez nią zaczęłam tak gadać xD
Hay: ... od telefonu? Nawet dobrze, bo przynajmniej odpisuje hahah

13. Szpilki czy płaskie buty?

Ja: Hayley preferuje raczej coś wygodnego, a nie to w czym można się zabić dokładnie tak jak ja :D TRAMPKI RZĄDZĄ
Hay: W moim przypadku płaskie buty i u Lily raczej też.

14. Spodnie czy sukienki?

Ja: Spodnie, ale ostatnio zaczęła nosić sukienki i to mnie przeraża xD
Hay: Bankowo spodnie ;)

15. Ulubione zwierzę twojej od przyjaciółki?

Ja: Hay kocha jednorożce albo pegazy, ale jednorożce jednak wygrywają xD Chyba, że pingwiny
Hay: Moja psiapsa uwielbia małpki szczególnie te maskotki z wyłupiastymi oczkami hahahah

16. Co najbardziej w sobie lubicie?

Ja: Wszystko. Nieważne czy to zaleta czy wada. To, że po prostu jest x
Hay: Jej poczucie humoru; śmiech; wsparcie, które od niej otrzymuje; wielkie serce; nieśmiałość, która jest uroooocza oraz to, że potrafi mnie ogarnąć haha

17. Komedia, horror czy filmy romantyczne?

Ja: Tak jak ja lubi komedie i to chyba do niej najbardziej pasuje, bo ciągle się śmieje.
Hay: Komedia tak myślę, ale może i horror hmmm napewno nie romatic comedie hahah Zaś u Lily to komedie.

18. Miałyście w swojej przyjaźni ciężki okres? Jak go przezwyciężyłyście?

Ja: Niestety tak i był to bardzo ciężki okres. Trochę się przez to oddaliłyśmy jednak teraz próbujemy odbudować naszą więź. Wierzę, że nam się uda ;)
Hay: Oooooj taaaaak i nadal walczymy, ale walka idzie w dobrym kierunku i już niedługo padnie gong kończący niepotrzebne wojenne ścieżki, na które przez przypadek wkroczyłyśmy.

19. Ulubiony film?

Ja: Ona tyle ogląda, że ciężko się połapać xD Teraz stwierdziła, że "Piękna i Bestia".
Hay: Seks w wielkim mieście ;)

20. Macie wspólne hobby?

Ja: Tak i zdecydowanie jest nim pisanie. Często razem wymyślałyśmy opowiadania, tworzyłyśmy razem blogi. Tworzymy zarąbisty team. :D
Hay: Hmmm myślę, że tak tylko teraz wybrać które hahaha Wiem! Tańczenie :-)

21. Macie wspólne cechy?

Ja: Hm... Obie jesteśmy bardzo uparte i nieźle walnięte.
Hay: Tak hahha upór, poczucie humoru, dobre serduszko hahahhahahahaha i iskierka wredności haha

22. Jak pieszczotliwie na siebie mówicie?
Ja: Chochlik i Jewelka ;)
Hay: Misia, Arielka hahahah

Hahahah i to tyle w temacie Best Friend Tag. Chciałabym bardzo podziękować Hayley za to, że zgodziła się odpowiadać na te wszystkie pytania ;D

A teraz pytanie do was kochani. Jaka jest wasza najlepsza przyjaciółka?

 

Miłego wieczoru xx
Lilo x 

sobota, 16 maja 2015

To będzie niepowtarzalna noc!


18 urodziny...

Ostatnio wraz z moją przyjaciółką Dianą rozmawiałyśmy o tak zwanych osiemnastkach. Jesteśmy w drugiej klasie liceum i już od stycznia dostajemy zaproszenia od znajomych na imprezy osiemnastkowe. To wydarzenie roku dla każdego organizatora, gdyż świętuje wkroczenie w dorosłe życie. Niepowtarzalna impreza. W końcu 18-stke ma się tylko raz w życiu...
Jednak na długi czas przed owym wydarzeniem każdy zadaje sobie jedno bardzo ważne pytanie:

"Czy chcę zrobić 18 birthday party?"

Tak - mówi Diana. 
Nie - odpowiadam.


Imprezy osiemnastkowe są już tradycją. Od każdego praktycznie się słyszy, że powinno się zorganizować choć małe przyjęcie z tej okazji... i nie tylko dla rodziny. Wiadomo, że nie jedna osoba marzy o perfekcyjnej imprezie z dobrą muzyką, tańcami i PRZYSTOJNIAKAMI (jak to mi Diana powtarza). Czasami jednak warto zastanowić się czego tak naprawdę chcemy.
Czy warto robić imprezę na pokaz?
Zapraszać ludzi, z którymi praktycznie się nie rozmawia?
Wydawać pieniądze na siłę?

Osobiście nie jestem przeciwnikiem osiemnastek. Lubię się zabawić w dobrym towarzystwie. Przecież to nic złego. Taniec, jedzenie, wygłupy ze znajomymi. Czas dobrej zabawy i chwila oddechu od szarawej rzeczywistości. Zabawa nigdy nikomu nie zaszkodziła (ta zdrowa rzecz jasna xD).
Jesteśmy młodzi. To jest nasz czas na dzikie szaleństwa, imprezy do białego ranka i podejmowanie wszelakiego ryzyka. Takie nasze niepisane prawo.
Bo patrzcie... Jak nie teraz to kiedy? W wieku osiemdziesięciu lat, gdy naszą jedyną rozrywką będzie gra w bingo?

Ja osobiście nie robię imprezy. Moje przyjaciółki na niej najprawdopodobniej się nie pojawią a bez nich to żadna zabawa. Mam ją zrobić dla Jasona, szkolnego przystojniaka, w którym się zauroczyłam, żeby mnie zauważył o ile przyjdzie? Nie w tym rzecz...
Mam zamiar zaoszczędzone pieniądze wydać na coś co sprawi mi równie wielką przyjemność jak i impreza, a nawet większą. Mogę wam zdradzić, że mam na myśli koncert idoli bądź wyjazd za granicę do wymarzonego kraju. Spełnione marzenie jest o wiele lepsze niż dzikie densy w klubie ;)

Rada na dziś:
Jeśli chcesz zrobić imprezę z musu, na pokaz to lepiej sobie odpuść. Zrób coś co uszczęśliwi ciebie a nie innych. Jednak jeśli chcesz naprawdę imprezy to ją zrób! To twoje święto i pamiętaj, że powinno być wyjątkowe. ;D

A jak z wami? Zorganizowaliście bądź chcecie zrobić osiemnastkową imprezę? Piszcie w komciach xx

Lilo x 

środa, 6 maja 2015

Bohater



Bohater...


To słowo jest powszechnie znane wśród nas.

Superman, Batman...
Demi Lovato, Niall Horan...
 Mama, dziadek...

Takich bohaterów znamy, takich kochamy. Są oni naszymi autorytetami, wzorcami do naśladowania.
Te osoby dla niektórych ludzi to powód do życia, osiągnięcia wymarzonego celu. Wiara w nieskazitelną postać, którą widzimy kształtuje nas. Dlaczego? Bo uważamy, że jesteśmy gorsi? Że nie stać nas na więcej?

Tylko, że...

Bohater to coś więcej. Bohater to my. Ja, ty, kolega z ławki, a nawet ta durna baba z sąsiedztwa, która doprowadza do szału wszystkich swoim wścibstwem.
Każdy z nas jest bohaterem. Bohaterem swojego losu. Szalonej podróży, jaką jest życie, w którą się wybieramy już w chwili przyjścia na świat. Otrzymujemy mapę życia, dzięki której utrzymujemy kurs i zmierzamy do szczęścia.
Jednak nikt nigdy nie mówił, że podczas podróży nie będzie komplikacji. Nikt nas nie uprzedził, że ta przygoda będzie nas dużo kosztować. Bardzo dużo...

Każdy człowiek szuka w tym bałaganie samego siebie. Próbuje odkryć kim jest i co tu robi. Czujemy się zagubieni, niedoskonali. Dlatego właśnie potrzebujemy autorytetów. Osób, które pomogą nam uporać się z problemami i naprowadzają nas na dobrą drogę. To nic złego mieć swojego bohatera. I kompletnie nie ma znaczenia kim on jest. Czy gwiazdą popu, a może postacią z ulubionej książki.

Sęk w tym...

Sęk w tym, żeby widzieć bohatera również w sobie. Może nie jesteśmy perfekcyjni, ale oni też nie są. Wiem, że trudno jest nam zobaczyć w sobie kogoś wyjątkowego. Może jednak warto zaakceptować siebie. Jeśli będziemy dobrze się czuć sami ze sobą to o wiele prościej będzie nam się uporać z przeciwnościami, które napotkamy.

Jeśli sami nie umiecie odnaleźć w sobie bohatera to zróbcie to ze mną.

Spróbujcie stanąć przed lustrem i zajrzeć w głąb siebie. Odnajdźcie coś co w sobie lubicie. Cokolwiek. Może to być jakaś cecha charakteru, wyglądu. Na pewno jest coś takiego. Wystarczy jedna rzecz. A potem? Za każdym razem jak osiągnięcie sukces, będziecie szczęśliwi, dołączcie to do listy tego co w sobie lubicie. Zobaczycie, że jest w każdym z was "to coś", co sprawia, że jesteście wyjątkowi na swój unikatowy i piękny sposób.

A ja? Ja również chcę odnaleźć mój wewnętrzny głos, siebie samą w całym tym pokręconym życiu. I wiem, że nawet jeśli będzie ciężko to mam wspaniałych przyjaciół i rodzinę, która mnie kocha. Razem damy radę. Zamierzam o swoje szczęście zawalczyć...
Mam nadzieję, że w też zawalczycie i odnajdziecie w sobie bohatera. Wierzę w was.


Lilo x

P.S Śmiech. Lubię swój śmiech. ;)